wtorek, 08 czerwca 2010
Petycja- prosimy o wsparcie

Szanowni Państwo

Towarzystwo Opieki nad Zabytkami bardzo prosi o wsparcie inicjatywy ochrony pamięci i zabytków Poturzyna. Na dole publikujemy treść petycji i link pod którym można składać podpisy.

 

 

Do:

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego
ul. Krakowskie Przedmieście 15/17
00-071 Warszawa

 

 

 

 

PETYCJA W SPRAWIE OCALENIA  ŚLADÓW OBECNOŚCI FRYDERYKA CHOPINA NA LUBELSZCZYŹNIE.

 

 

 

Jeżeli nie będę miał co jeść, musisz mnie do Poturzyna za pisarka przyjąć, będę tam koło stajni mieszkał, tak dobrze przy Tobie, jak tego roku we dworze...- tymi słowami Fryderyk Chopin zapewniał swojego przyjaciela Tytusa Woyciechowskiego o wielkiej sympatii jaką darzył jego osobę, jak również malowniczą wioskę na Lubelszczyźnie. Kompozytor gościł w poturzyńskim dworze od 11 do 22 lipca 1830 roku, w tym czasie odwiedził również dwór w Starej Wsi oraz zagrał koncert organowy w małym kościółku w Oszczowie. Zachowały się przekazy dotyczące wielkiego przywiązania kompozytora do urokliwych krajobrazów oraz ludowej muzyki tego regionu. To właśnie tu na Lubelszczyźnie Chopin po raz pierwszy publicznie wykonał dwie części niedawno skomponowanego Koncertu fortepianowego e-moll. Tu również spędził swoje ostatnie wakacje zanim wyjechał na zawsze z kraju. W jego utworach obecna są motywy muzyki ludowej, z którą zetknął się właśnie w Poturzynie.

W całej Polsce odbywają się koncerty, odczyty, imprezy upamiętniające postać kompozytora. Obchodzimy hucznie rok Chopinowski eksponując każdy najdrobniejszy okruch wspomnień. W tym samym czasie na Lubelszczyźnie dochodzi do dewastacji materialnego śladu pobytu Chopina na tych terenach. Dzięki szybkiej interwencji Stowarzyszenia Pisarzy Polskich w Lublinie, oraz dziennikarzy lubelskich: Adama Kulika (Telewizja Lublin) i Czesławy Borowik (Radio Lublin) powstrzymano rozbiórkę zabytkowej wozowni i wystosowano list z prośbą o wpisanie obiektu do Rejestru Zabytków. Nie chodzi o to, żeby szukać winnych zaistniałej sytuacji. Zależy nam na działaniach, które mogą coś zmienić. Wśród mieszkańców Poturzyna są ludzie, którzy chcą pielęgnować Chopinowską historię. Należy zrobić wszystko, aby tę inicjatywę wesprzeć. Pomoc w ocaleniu tych miejsc winna być obowiązkiem. To nie jest tylko sprawa mieszkańców popegerowskich terenów, którzy borykają się z wieloma innymi problemami. Ocalenie historii i zabytków związanych z postacią największego polskiego kompozytora jest sprawą nas wszystkich. Chcemy wyraźnie wyartykułować swój sprzeciw, nie zgadzamy się na niepamięć o lubelskich śladach Fryderyka Chopina. Miejsca pobytu kompozytora niszczeją, a przecież mogą stać się wizytówką promującą Lubelszczyznę.

 

 

Stowarzyszenie Pisarzy Polskich, Oddział w Lublinie – prezes Bernard Nowak

Czesława Borowik- Radio Lublin

Adam Kulik- Telewizja Lublin

Towarzystwo Opieki nad Zabytkami, Oddział w Lublinie- wiceprezes Joanna Jawiczuk

 

http://www.petycje.pl/petycja/5465/petycja_w_sprawie_ocalenia__%C5%9Alad%C3%93w_obecno%C5%9Aci_fryderyka_chopina_na_lubelszczy%C5%B9nie..html

 

 

poniedziałek, 07 czerwca 2010
W obronie poturzyńskiej wozowni

Niewiele osób wie, że na Lubelszczyźnie zachowały się materialne ślady pobytu Fryderyka Chopina w tym regionie Polski. Niestety pamięć tych miejsc nie jest należycie chroniona. W dniach od 11 do 22 lipca 1830 roku, młody 20letni wtedy kompozytor gościł u swojego przyjaciela Tytusa Woyciechowskiego, mieszkając w nieistniejącym już dworze, spacerując po obecnie bardzo zaniedbanym parku. Do kompleksu parkowo-dworskiego należała również stajnia koni cugowych, która zachowała się do dnia dzisiejszego. Ten zabytkowy XIX wieczny budynek nie został jednak wpisany do Rejestru Zabytków, a tym samym nie istniała prawna kuratela chroniąca go przed dewastacją. W pierwszych dniach czerwca obecny właściciel gruntu rozpoczął rozbiórkę poturzyńskiej wozowni. Dzięki interwencji Stowarzyszenia Pisarzy Polskich, Oddziału Lubelskiego między innymi w osobie prezesa Bernarda Nowaka, jak również dziennikarzy lubelskich Czesławy Borowik i Adama Kulika (autora filmu Wizyta w Poturzynie) powstrzymano dewastację. Wystosowano również list z prośbą o wpisanie wozowni do Rejestru Zabytków. Oddział Lubelski Towarzystwa Opieki nad Zabytkami włączył się w pomoc w ratowanie poturzyńskiego zabytku.